Najlepsze dzieła deathmetalowe

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

evildead
Posty: 322
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: evildead »

Last Axeman pisze:Mylisz się. Nikt nie może mieć więcej płyt niż c.o.c
tiaaa... jego kolekcja jest asymptotyczna
_________________
Intensive silence, all in blood red
A spawn of hell I am the evil dead
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

piciu6 pisze:Ja się dziwię ,że się z kocem w przepychanki wdajecie
a po co skoro lista jest treściwa i konkretna
Nihilist
Posty: 27
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Nihilist »

c.o.c. pisze:moja lista as follows:Morbid Angel - Altars Of MadnessAtrocity - HallucinationsDeath - LeprosyAutopsy - Severed SurvivalSinister - Cross The StyxCarcass - Symphonies Of SicknessNapalm Death - Harmony CorruptionDeicide - s/tHellwitch - Syzygial MiscreancyAtheist - Piece OF TimePestilence - Consuming ImpulseLoudblast - DisincarnateTherion - Of Darkness (ex-equo z Liers In Wait/Carbonized za te wokale)Pan.Thy.Monium - Dawn Of DreamsGrave - You'll Never SeeImmolation - Dawn Of PossessionEntombed - Left Hand PAthExcruciate - Passage Of LifeDemilich - NespitheNocturnus - The KeyCadaver - In Pains (chociaz Hallucinating Anxiety jest bardziej niepokojące w warstwie muzycznej)Darkthrone - Soulside JourneyAmorphis - Tales From The Thousand LakesMassacre - From BeyondDismember - Like An Ever Flowing StreamAfflicted - Prodigal SunMalevolent Creation - The Ten CommandmentsMonstrosity - Imperial DoomCannibal Corpse - Eaten Back To LifeCancer - Death Shall Rise
A gdzie Gorguts - TEoS/Obscura, Gorefest - False, Thanatos - EftN, Demigod - SoSE, Comecon - MiB, Morgoth - Odium, Ripping Corpse, Seance, Incubus? i tak dalej. Mało przemyślana ta lista bo sporo płyt brakuje, a za to są takie gówna jak Deicide i Cannibal corpse.
_________________
left hand path
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Nihilist pisze:Mało przemyślana ta lista bo sporo płyt brakuje, a za to są takie gówna jak Deicide i Cannibal corpse.
A to czemu gówna?
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Bo gówna i koniec. Nie znasz się na death metal'u więc nie zabieraj głosu. Komercha i tyle
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Last Axeman pisze:metal'u
to żart, pomyłka?
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

To drugie
Nihilist
Posty: 27
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Nihilist »

Meltorm pisze:Nihilist napisał:Mało przemyślana ta lista bo sporo płyt brakuje, a za to są takie gówna jak Deicide i Cannibal corpse.A to czemu gówna?
Nihilist pisze:Mało przemyślana ta lista bo sporo płyt brakuje, a za to są takie gówna jak Deicide i Cannibal corpse.
Deicide - bo się okazało, że Benton stchórzyl i się nie zabił w wieku 33 lat.
A Cannibal Corpse jak już to późniejsze płyty.
_________________
left hand path
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Stchórzyłby gdyby mówił serio a to było klasyczne pierdolenie na narobienie szumu koło zespołu. Taki marketing na poziomie Bentona, innymi słowy chwila dla debila
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Immolation - Dawn Of Possession
dziwi mnie troche idealizowanie i nadawanie rangi wielkiego kultu płycie która wcale nie jest taka dobra, a przynajmniej nie tak dobra jak Close to a world below

Wróć do „Pojedynki”