HYPOCRISY - A Taste of Extreme Divinity [2009]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Czyli kontynuacja melodyjno death'owego łupania? Nie wybrali się w podróż powrotną do "Penetralii"?firesoul pisze:Po inauguracyjnym przesułchaniu zbieram zęby z podłogi! Wygląda, że muzyka przy zachowaniu wszystkich charakterystycznych dla Hypocrisy cech ma wreszcie idealnie wyważone między nimi proporcje- jest ciężar, jest mrok, jest melanchiolia, jest wygar, jest REWELACYJNA melodyka i wreszcie nie ma za grosz równie charakterystycznego dla tego zespołu zamulania, które w miejszych lub większych ilościach obecne było praktycznie na wszystkich ich wcześniejszych płytach. Jeżeli kolejne przesłuchania tego wrażenia nie zmienią to będzie bardzo wysokie miejsce w podsumowaniu roku
Póki co bez większych fajerwerków, ale dopiero się oswajam z tym albumem (jakiś trzeci obrót). Wielkich rzeczy tutaj nie ma, a szkoda. Póki co jest zaledwie w porządku.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Otóż to.Póki co bez większych fajerwerków, ale dopiero się oswajam z tym albumem (jakiś trzeci obrót). Wielkich rzeczy tutaj nie ma, a szkoda. Póki co jest zaledwie w porządku.
Sam posłuchałem dzisiaj tej płyty po raz kolejny i niestety nie jest tak dobre, jak chociażby trochę jednak nierówna poprzedniczka. Zabrakło tu pazura. Nie wiem, czy pójście w bardziej melodyjną stronę w ich wypadku było dobrym pomysłem
Chyba jednak nie ten styl grania.
Panowie zapowiadali najlepszy album w swojej karierze, ale osobiście nie wiem, od której strony jest o najlepszy
Na razie 7,5 /10 i więcej nie będzie.
No no, nawet jakoś specjalnie rewolucyjny nie jest. Szkoda, że nie nagrali czegoś w stylu "Catch-22", przynajmniej byłby to album, który by podzielił słuchaczy, a tak nie ma ani rewelacji, ani rewolucji.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Kamilbolt pisze:Cytat:Póki co bez większych fajerwerków, ale dopiero się oswajam z tym albumem (jakiś trzeci obrót). Wielkich rzeczy tutaj nie ma, a szkoda. Póki co jest zaledwie w porządku.Panowie zapowiadali najlepszy album w swojej karierze, ale osobiście nie wiem, od której strony jest o najlepszyNa razie 7,5 /10 i więcej nie będzie.
Jezusicku a to nie wiesz że każdy muzyk mówi tak o swoim najnowszym materiale?Póki co bez większych fajerwerków, ale dopiero się oswajam z tym albumem (jakiś trzeci obrót). Wielkich rzeczy tutaj nie ma, a szkoda. Póki co jest zaledwie w porządku.
O tym to ja wiem doskonale, ale jeśli obiecuje to uznana marka, to tym bardziej te słowa powinny znaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości.
No ale chyba większość z nas daje się łapać na szumne zapowiedzi
Oby tylko Nevermore nie popełnili podobnego błędu, choć nie wiem, czy TGE na chwilę obecną jest w ogóle do przeskoczenia przez kogokolwiek.
No ale chyba większość z nas daje się łapać na szumne zapowiedzi
Oby tylko Nevermore nie popełnili podobnego błędu, choć nie wiem, czy TGE na chwilę obecną jest w ogóle do przeskoczenia przez kogokolwiek.

