End Of Tomorrow vs. Fireangel

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

End Of Tomorrow vs. Fireangel

Post autor: firesoul »

Bartek zażądał satysfakcji to ją dostanie
USPowerBoys kontra niemiecko-grecka oś zła czyli dwie wycelowane w siebie śmiercionośne rakiety dalekiego zasięgu. Która ma większą moc rażenia? Będzie blitzkrieg czy jednak podszyty wzajemnym respektem balance of power?
Palce na czerwony guzik, 3-2-1-FIRE!!(angel
)
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Soczysty i mięsisty, a przy tym dynamicznie lekki, ze świetnym wokalistą w życiowej formie, niebanalnie przebojowy i agresywny zarazem Mystic Prophecy kontra płaskie, niedoprodukowane, wyzute z energii szablonowe powderpuff us-powerowe granie z bardzo słabym wokalistą brzmiącym jak parodia Nanowar i żenującym coverem Judas Priest. Ani mocne, ani przebojowe - oto Ravage. No długo się nad głosem zastanawiać nie trzeba.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Mystic Prophecy.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Czyżby fani Ravage chcieli przegrac walkowerem? w sumie byłby to dobry komentarz do różnicy poziomu tych płyt.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

MP mam słabo osłuchane. Ravage znacznie lepiej i bardziej mi się podoba. Na dziś dzień na metal mam ochotę praktycznie zerową więc bezpośredniej konfrontacji podejmować się nie będę - kiedy indziej. Z głosem też się wstrzymam póki co oczywiście.
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

"Fireangel"? Cóż, n-ta wariacja na temat dowolnej z wcześniejszych płyt Mystic Prophecy. Zjadanie własnego ogona? Nie, wcinanie własnych jelit. Ravage? Porównywać "End Of Tomorrow" z "Fireangel"? To bluźnierstwo! To tak jakby porównywać dobroć Boga z dobrocią człowieka - pierwsza jest niewspółmierna z drugą.
slaviron
Posty: 268
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: slaviron »

Ode mnie się to całe zamieszanie chyba zaczęło.
Nie rozumiem tych wszystkich zachwytów nad MP - płyta nijaka i mdła. Oczywiście głos na Ravage!
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

slaviron pisze:Ode mnie się to całe zamieszanie chyba zaczęło.Nie rozumiem tych wszystkich zachwytów nad MP - płyta nijaka i mdła. Oczywiście głos na Ravage!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Bartek (BD) pisze:"Fireangel"? Cóż, n-ta wariacja na temat dowolnej z wcześniejszych płyt Mystic Prophecy. Zjadanie własnego ogona? Nie, wcinanie własnych jelit. Ravage? Porównywać "End Of Tomorrow" z "Fireangel"? To bluźnierstwo! To tak jakby porównywać dobroć Boga z dobrocią człowieka - pierwsza jest niewspółmierna z drugą.
Z opinii oponentów wynika, że Ravage to n-ta wariacja na temat dowolnej płyty z typowym US power metalem
MP na pewno nic nowego nie proponuje na swoim ostatnim albumie, ale fani tradycyjnego, ogranego do bólu metalizowania raczej nie powinni poczytywać tego za minus. Z dwojga złego lepiej już wcinać własny ogon niż ogony innych
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Last Axeman pisze:Bartek (BD) napisał:"Fireangel"? Cóż, n-ta wariacja na temat dowolnej z wcześniejszych płyt Mystic Prophecy. Zjadanie własnego ogona? Nie, wcinanie własnych jelit. Ravage? Porównywać "End Of Tomorrow" z "Fireangel"? To bluźnierstwo! To tak jakby porównywać dobroć Boga z dobrocią człowieka - pierwsza jest niewspółmierna z drugą.MP na pewno nic nowego nie proponuje na swoim ostatnim albumie, ale fani tradycyjnego, ogranego do bólu metalizowania raczej nie powinni poczytywać tego za minus. Z dwojga złego lepiej już wcinać własny ogon niż ogony innych
Bartek (BD) pisze:"Fireangel"? Cóż, n-ta wariacja na temat dowolnej z wcześniejszych płyt Mystic Prophecy. Zjadanie własnego ogona? Nie, wcinanie własnych jelit. Ravage? Porównywać "End Of Tomorrow" z "Fireangel"? To bluźnierstwo! To tak jakby porównywać dobroć Boga z dobrocią człowieka - pierwsza jest niewspółmierna z drugą.
Z opinii oponentów wynika, że Ravage to n-ta wariacja na temat dowolnej płyty z typowym US power metalem
Poprawka: n-ta wariancja na temat dowolnej płyty z zajebiście fajnym US power metalem.