czy ktoś to zauwaźył ?

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

oldboy
Posty: 103
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oldboy »

Powiedziałeś.
Wg mnie jest to płyta czterech starszych panów (bez złych intencji), którzy bez spinki na sprzedaż 14 milionów kopii spłodzili płytę która ich samych prawdopodobnie cieszy. A takich płyt jest naprawdę niewiele. Chociaż ostatnio na taką trafiłem. Nowy Frehley - wg tej samej zasady. Gość pochowany za życia - po 20 latach powstał. mam płytę od tygodnia i powiem krótko - ACE is back
Czego o jego byłych kumplach się nie da powiedzieć. Może trza było poleżakować jeszcze 9 lat, do pełnej dwudziechy?
_________________
"Chcieć to ty możesz" autor anonimowy(?) - I poł. XXI w.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

oldboy pisze:Powiedziałeś.Wg mnie jest to płyta czterech starszych panów (bez złych intencji), którzy bez spinki na sprzedaż 14 milionów kopii spłodzili płytę która ich samych prawdopodobnie cieszy. A takich płyt jest naprawdę niewiele. Chociaż ostatnio na taką trafiłem. Nowy Frehley - wg tej samej zasady. Gość pochowany za życia - po 20 latach powstał. mam płytę od tygodnia i powiem krótko - ACE is backCzego o jego byłych kumplach się nie da powiedzieć. Może trza było poleżakować jeszcze 9 lat, do pełnej dwudziechy?
łoj ....,sprawdzę danego Frehleya , bo do tej pory , to on nie zrobił mi dobrze ani razu .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

sprawdź piciu. to fajowa rzecz
oldboy
Posty: 103
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oldboy »

piciu6 pisze:oldboy napisał:Powiedziałeś.Wg mnie jest to płyta czterech starszych panów (bez złych intencji), którzy bez spinki na sprzedaż 14 milionów kopii spłodzili płytę która ich samych prawdopodobnie cieszy. A takich płyt jest naprawdę niewiele. Chociaż ostatnio na taką trafiłem. Nowy Frehley - wg tej samej zasady. Gość pochowany za życia - po 20 latach powstał. mam płytę od tygodnia i powiem krótko - ACE is backCzego o jego byłych kumplach się nie da powiedzieć. Może trza było poleżakować jeszcze 9 lat, do pełnej dwudziechy?łoj ....,sprawdzę danego Frehleya , bo do tej pory , to onnie zrobił mi dobrze ani razu.
oldboy pisze:Powiedziałeś.Wg mnie jest to płyta czterech starszych panów (bez złych intencji), którzy bez spinki na sprzedaż 14 milionów kopii spłodzili płytę która ich samych prawdopodobnie cieszy. A takich płyt jest naprawdę niewiele. Chociaż ostatnio na taką trafiłem. Nowy Frehley - wg tej samej zasady. Gość pochowany za życia - po 20 latach powstał. mam płytę od tygodnia i powiem krótko - ACE is backCzego o jego byłych kumplach się nie da powiedzieć. Może trza było poleżakować jeszcze 9 lat, do pełnej dwudziechy?
Widziałeś kiedyś pijaka który zrobił dobrze komukolwiek?
Posłuchaj benka, płyta bez zadęcia, do posłuchania.
_________________
"Chcieć to ty możesz" autor anonimowy(?) - I poł. XXI w.