CTS to dobra płyta, ale dzięki niej niestety będzie bardziej modnyGreebo666 pisze:No tak, zapomniałem, że Mastodon w tym sezonie modny.
Mastodon - Crack The Skye (2009)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
źe niby przystępniejsza jest nówka a zarazem słychać crimsonów , jak dla mnie juź tu wystepuje pewna sprzeczność ,poza faktem źe w ogóle nie słyszę karmazynowego a tak w szczególe to co przeszkadza zwiększenie popularności w indywidualnym odbiorze ?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Wreszcie się wgryzłem w nową płytę Mastodon i .... jestem miło zaskoczony. Myślałem,że jak wszystkim sie podoba to będzie nic specjalnego. Tymczasem amerykanie tak wymieszali style na tej płycie ,że wyszło bardzo ciekawie. Inni tez mieszali ,ale wychodziła niestrawna papka. Tu mamy potrawę udaną. Momentów deja vu jest tu wiele. To Ozzy mignie , to Sabbathowe zagrywki , progresywny rock.
Najdziwniejsze jest jednak to zderzenie subtelności z brutalnością mamuta. Bardzo pasuje mi pałker - facet ma talent.
Najciekawsze numry ? |(słabych nie ma ) :Oblivion , Quintesence, The Czar i oczywiscie 13-to minutowy genialny THE LAST BARON !
Fajny powiew świeżości w skostniałym nieco metalu. I o to chodzi , zeby wymyślić takie patenty i kompozycje, które są nowoczesne, ale oparte na starych znanych rzeczach.Nie da się stworzyć muzyki całkowicie wyzbytej wzorców. No można pierdzieć i wyc do mikrofonu (sun o))) , ale to wiele z muzyką wspólnego nie ma.
Spodziewałem się jakiegoś smetnego grania w stylu sludge, tymczasem dostałem progresywny kop w jaja. Fakt przebrzmiewają tu echa Neurosis ale ich akurat lubię.Okładka płyty rez trochę myli, jakś taka "niepoważna".
Czy tak wygląda metal XXI wieku ? ... bardzo prawdopodobne .
Najdziwniejsze jest jednak to zderzenie subtelności z brutalnością mamuta. Bardzo pasuje mi pałker - facet ma talent.
Najciekawsze numry ? |(słabych nie ma ) :Oblivion , Quintesence, The Czar i oczywiscie 13-to minutowy genialny THE LAST BARON !
Fajny powiew świeżości w skostniałym nieco metalu. I o to chodzi , zeby wymyślić takie patenty i kompozycje, które są nowoczesne, ale oparte na starych znanych rzeczach.Nie da się stworzyć muzyki całkowicie wyzbytej wzorców. No można pierdzieć i wyc do mikrofonu (sun o))) , ale to wiele z muzyką wspólnego nie ma.
Spodziewałem się jakiegoś smetnego grania w stylu sludge, tymczasem dostałem progresywny kop w jaja. Fakt przebrzmiewają tu echa Neurosis ale ich akurat lubię.Okładka płyty rez trochę myli, jakś taka "niepoważna".
Czy tak wygląda metal XXI wieku ? ... bardzo prawdopodobne .
