Mastodon - Crack The Skye (2009)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Greebo666 pisze:No tak, zapomniałem, że Mastodon w tym sezonie modny.
CTS to dobra płyta, ale dzięki niej niestety będzie bardziej modny
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

hollowman pisze:Greebo666 napisał:No tak, zapomniałem, że Mastodon w tym sezonie modny.CTS to dobra płyta, ale dzięki niej niestety będzie bardziej modny
Greebo666 pisze:No tak, zapomniałem, że Mastodon w tym sezonie modny.
Straszne.
_________________
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

idę się pochlastać suchą bułą, z powodu tych co teraz będą chrzanić jak to leviathan albo blood mountain były beznadziejne
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

hollowman pisze:idę się pochlastać suchą bułą, z powodu tych co teraz będą chrzanić jak to leviathan albo blood mountain były beznadziejne
Nie, bo były zajebiste.
_________________
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

źe niby przystępniejsza jest nówka a zarazem słychać crimsonów , jak dla mnie juź tu wystepuje pewna sprzeczność ,poza faktem źe w ogóle nie słyszę karmazynowego a tak w szczególe to co przeszkadza zwiększenie popularności w indywidualnym odbiorze ?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
martyr
Posty: 341
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: martyr »

kupuje trampki.
_________________
\m/ The slave becomes the Master \m/
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Wreszcie się wgryzłem w nową płytę Mastodon i .... jestem miło zaskoczony. Myślałem,że jak wszystkim sie podoba to będzie nic specjalnego. Tymczasem amerykanie tak wymieszali style na tej płycie ,że wyszło bardzo ciekawie. Inni tez mieszali ,ale wychodziła niestrawna papka. Tu mamy potrawę udaną. Momentów deja vu jest tu wiele. To Ozzy mignie , to Sabbathowe zagrywki , progresywny rock.
Najdziwniejsze jest jednak to zderzenie subtelności z brutalnością mamuta. Bardzo pasuje mi pałker - facet ma talent.
Najciekawsze numry ? |(słabych nie ma ) :Oblivion , Quintesence, The Czar i oczywiscie 13-to minutowy genialny THE LAST BARON !
Fajny powiew świeżości w skostniałym nieco metalu. I o to chodzi , zeby wymyślić takie patenty i kompozycje, które są nowoczesne, ale oparte na starych znanych rzeczach.Nie da się stworzyć muzyki całkowicie wyzbytej wzorców. No można pierdzieć i wyc do mikrofonu (sun o))) , ale to wiele z muzyką wspólnego nie ma.
Spodziewałem się jakiegoś smetnego grania w stylu sludge, tymczasem dostałem progresywny kop w jaja. Fakt przebrzmiewają tu echa Neurosis ale ich akurat lubię.Okładka płyty rez trochę myli, jakś taka "niepoważna".
Czy tak wygląda metal XXI wieku ? ... bardzo prawdopodobne .
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Brzmi też to fajnie. Tak tradycyjnie ale zarazem to nowoczesna produkcja.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Dla mnie album roku. Nie tylko za doskonałość muzyczna ale własnie też za świeżość i niesamowitą realizację.

Wróć do „Płyty”