Eatlista
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Sam sobie to przyrządzasz?firesoul pisze:Na śniadanie sok ze zmiksowanej marchewki, grejpfruta i jabłka. Na drugie śniadanie kilka pomidorów i ogórków kiszonych. Na obiad będzie zupa porowo-cebulowa i pieczona cukinia a na kolację dwa jabłka. Do popicia mineralna i zielona herbata z cytryną. Oczywiście gorzka
Od tamtych strasznych czasów rok już prawie minął ale pytanie w zasadzie aktualne bo niewykluczone że od najbliżego poniedziałku przez dwa tygodnie będzie powtórka z rozrywki
A odpowiadając- nie, mam w domu swojegoMakłowicza który się tym zajmuje
Sam przyrządzałem sobie tylko pomidora i ogórka w pracy
A odpowiadając- nie, mam w domu swojegoMakłowicza który się tym zajmuje
Sam przyrządzałem sobie tylko pomidora i ogórka w pracy
-
Władca Much
- Posty: 766
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dziś żurek z fasolką po bretońsku. Ale mi bęben wyjebało...
Ważyłem się w tym tygodniu. Od wielkanocy zrzuciłem 12 kg
Zero diety. Jem smażone, tłuste rzeczy, piję browary niemal codziennie, a jedyne co zmieniłem w trybie życia to zapisałem się na Magic Bar 2x w tygodniu. Zajebiście skuteczne ćwiczenia.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Ważyłem się w tym tygodniu. Od wielkanocy zrzuciłem 12 kg
Zero diety. Jem smażone, tłuste rzeczy, piję browary niemal codziennie, a jedyne co zmieniłem w trybie życia to zapisałem się na Magic Bar 2x w tygodniu. Zajebiście skuteczne ćwiczenia.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Własnie kończę trawić obiad z niedzieli. Była wyżera na 20 osób w staropolskiej knajpie. Zamówiony stół biesiadny czyli praktycznie wszystko co kucharz potrafi zrobić- półmetrowe żebra w miodzie, michy różnych pierogów, nadziewane serem i szpinakiem schabowe wielkości koła od wozu, płonące szaszłyki, śledzie w oleju i smietanie, pieczone ziemniaki, milion róznych surówek, litrowe kufle piwa...
Zjadłem i wypiłem wszystko
I nawet sam wyszedłem
Zjadłem i wypiłem wszystko
I nawet sam wyszedłem
A ja tu jem zwykłe płatki z mlekiem... Kurwa, świat jest niesprawiedliwy!firesoul pisze:Własnie kończę trawić obiad z niedzieli. Była wyżera na 20 osób w staropolskiej knajpie. Zamówiony stół biesiadny czyli praktycznie wszystko co kucharz potrafi zrobić- półmetrowe żebra w miodzie, michy różnych pierogów, nadziewane serem i szpinakiem schabowe wielkości koła od wozu, płonące szaszłyki, śledzie w oleju i smietanie, pieczone ziemniaki, milion róznych surówek, litrowe kufle piwa...Zjadłem i wypiłem wszystkoI nawet sam wyszedłem
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
ja wczoraj mialem wigilie firmowa w podobnym kilmacie tylko z mniejszym rozmachem - przerozne pierogi, zrazy, ryby, grzyby, kapucha, chleb ze smalcem, no i browar oczywiscie, czyli az takiej uczty jak u ciebie nie bylofiresoul pisze:Własnie kończę trawić obiad z niedzieli. Była wyżera na 20 osób w staropolskiej knajpie. Zamówiony stół biesiadny czyli praktycznie wszystko co kucharz potrafi zrobić- półmetrowe żebra w miodzie, michy różnych pierogów, nadziewane serem i szpinakiem schabowe wielkości koła od wozu, płonące szaszłyki, śledzie w oleju i smietanie, pieczone ziemniaki, milion róznych surówek, litrowe kufle piwa...Zjadłem i wypiłem wszystkoI nawet sam wyszedłem
ale i tak bardziej leze niz siedze przed kompem, z brzucholem wywalonym do gory, i czekam kiedy sie strawi
_________________
shit happens
-
Władca Much
- Posty: 766
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
