LABYRINTH - Return To Heaven Denied Pt.II [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Brzmienie jedynki w porównaniu z dwójką kolosalnie różne. Na jedynce siara (jak na ten rodzaj muzyki). Było bardziej surowo, mniej kombinowania. Nowe jest nieco płaskie w porównaniu z jedynką. Słychać więcej plastiku i większą ingerencję komputera. Tu gitarki jakby spłaszczone i schowane z tyłu trochę. Perkusja również bardziej plastikowa, a na jedynce taka nie była. Brzmieniowo faktycznie dwójka nie ma startu do jedynki, zresztą muzycznie również, aczkolwiek słucha się przyjemnie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jaka tam kolosalna. Na jedynce gitary też miały spłaszczony sound. Może i brzmiały surowiej, ale sam ten fakt owej "kolosalnej" różnicy nie buduje.
Wg mnie to ten sam typ brzmienia choć wiadomo że produkcja identyczna nie jest. W końcu minęło 12 lat...Ze stwierdzeniem, że gitary są na nówce bardziej schowane w porównaniu z pierwszą częścią także się nie zgadzam.
Mnie też jedynka pod tym względem bardziej się podoba, ale uważam, że dwójki nie ma co przesadnie rugać. Zresztą co my tu pierdolimy wywody o brzmieniu skoro pewnie wszyscy jedziemy z empeczy (przynajmniej na razie;))
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Różnica jest na prawdę bardzo wyraźna, zdecydowanie na korzyść jedynki, niemniej jednak daleki jestem od twierdzenia, że dwójka jest słaba. Z każdym kolejnym odsłuchem podoba mi się coraz bardziej! Zdecydowanie jednak nie zatytułowałbym tej płyty "Return to heaven denied part II", a prędzej "Sons of thunder part II", bo brzmieniowo i kompozycyjnie bliżej do tego albumu niż do "Return...".
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

atreju dobrze napisał. gitary są sztuczne a przy tym schowane, niewyraźne, rozlazłe. puszczam sobie na przemian z jedynką i różnica jest duża. brzmienie to oczywiście nie wszystko ale potrafi popsuć odbiór muzyki.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Last Axeman pisze:Czy gitary są standardowo strojone to nie wiem. Nie będę się upierał, ponieważ stwierdziłem tak po laicku opierając się jedynie na własnym słuchu, bez technicznego przygotowania. Brak tu jednak solidnych dołów i ciężaru, nawet przy cięższych wydawałoby się fragmentach.
to już nie jest kwestia stroju tylko po prostu jasnego brzmienia
chociaż w sumie przy obecnych trendach w metalu można by stwierdzić, że klasyczny strój to "wysoko strojone gitary", hehe
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

O ile w przypadku nowego Grand Magus kolejne odsłuchy spowodowały obniżenie mojej oceny tak tutaj sytuacja jest ustabilizowana. Powiem więcej - album zaczął nawet zyskiwać w moich uszach. Naturalnie na zbliżenie się chociażby w okolice "jedynki" raczej szans nie ma, ale w chwili obecnej podoba mi się dużo bardziej niż "Sons of Thunder". Wypada także lepiej od "6 Days to Nowhere", ale z "Labyrinth" już przegrywa. Debiutu Włochów oraz "Freeman" nie dane było mi usłyszeć.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

zdecydowanie mniej melodyjna
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

Wraz z kolejnymi odsłuchami płyta zyskuje.. Teraz oczekuję oryginału i wówczas album zaprezentuje się w pełni okazałości..
W porównaniu z jedynką, można się pokusić o stwierdzenie, że jest mniej melodyjnie, ale produkcja i realizacja wypada o wiele lepiej.. Poza tym płyta ma wiele innych pozytywów.. Muzyka na niej zawarta - nie tylko - nawiązuje do pierwszej odsłony "Return To Heaven Denied" ale również przemyca elementy z późniejszego okersu działalności.. jak dla mnie nowy Labyrinth to bardzo udana rzecz..
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

zgadzam się z przedmówcą...
mniej melodyjne, ale chyba bardziej ambitne granie od jedynki.
_________________
KEEP ROCKIN'
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

Często wracam do tej płyty.. Czuję, że będę do niej podchodził podobnie jak do jedyneczki.. Co jakiś czas odkrywam coś nowego i to mi się podoba..

Wróć do „Płyty”