Blind Guardian - At the Edge of Time [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
kiegogrzyba
- Posty: 168
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Bo co liczyłeś na rąbaninę przez cały album? Bo chciałeś same Voice in the Dark? Właśnie brawo dla zespołu, że album urozmaicili , że oprócz szykich killerów typu Ride Into Obsesion dali coś typu Curse my name czy też Valkiries. Album przez to sporo zyskuje. Zresztą na Imiginations też nie były same szybkie,ostre kawałki. A dziwne że nie wymieniłeś wśród ulubionych Wheel Of Time? Nie podoba się czy co? Wg mnie jeden z najlepszych ich kawałków ever.LordAlvar pisze:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.
At The Edge Of Time uważam za bardzo dobry album gdzie zarówno wolne kawałki są bardzo dobre jak i te szybkie, nie mówiąc o tych epickich:P
Victor pisze:LordAlvar napisał:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.Bo co liczyłeś na rąbaninę przez cały album? Bo chciałeś same Voice in the Dark? Właśnie brawo dla zespołu, że album urozmaicili , że oprócz szykich killerów typu Ride Into Obsesion dali coś typu Curse my name czy też Valkiries. Album przez to sporo zyskuje. Zresztą na Imiginations też nie były same szybkie,ostre kawałki. A dziwne że nie wymieniłeś wśród ulubionych Wheel Of Time? Nie podoba się czy co? Wg mnie jeden z najlepszych ich kawałków ever.At The Edge Of Time uważam za bardzo dobry album gdzie zarówno wolne kawałki są bardzo dobre jak i te szybkie, nie mówiąc o tych epickich:P
Wheel Of Time miażdży na wszystkich frontach. Klimat, tekst, wykonanie, ładunek emocji, aranżacje, po prostu nie mam się do czego przyczepić. Do tego sam tekst traktuje o jednym z moich ulubionych książkowych bohaterów, więc ciężko się do niego obojętnie ustosunkować. Sama płyta zaś wyszła bardzo udanie. Utwory urozmaicone, a co mnie najbardziej ucieszyło, to właśnie powrót epickich kawałków orkiestrowych. Co jak co, ale BG potrafi takie nagrywać. Obok nowych krążków Rhapsody i Astral Doors właśnie najnowszy album BG w tym roku mi najbardziej przypasował. Oby Kamelot i Therion dołączyły do tego towarzystwa.LordAlvar pisze:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja miałem na początku takie wrażenie, że było gorzej z każdym odsłuchem, ale już mi przeszło. Bardzo fajny album.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
