Blind Guardian - At the Edge of Time [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Stary dobry Blind Guardian. Jestem mile rozczarowany. Tym bardziej, że nie wydam na ten album ani grosza. Dostanę go na urodziny.
Vismund
Posty: 145
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Vismund »

Zajebisty mix starych albumów z nowymi + trochę nowych motywów. Jestem bardzo zadowolony ale przyznam że jestem fanatykiem tego zespołu.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
"earth is literally under seige by planet fucking jupiter"
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

dziś pojawiła się recka na Rock Area:
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Zjebaliście tam kiedyś jakąś płytę? albo inaczej, ma u Was coś poniżej 8/10 ?
Bo co wklejasz recenzje (a już chyba w kilkanascie kliknąłem) to od 8 wzwyż.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

nie wszystko wklejam
na dowód tu masz 1/10:
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
KEEP ROCKIN'
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

a tak przy okazji może ktoś podsunąć coś takiego jak wheel of time?
Są jakieś takie zespoły co grają właśnie w takim stylu,z tak wysuniętą orkiestrą?
Proszę o pomoc w tej kwestii:P
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
kiegogrzyba
Posty: 168
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kiegogrzyba »

Nigdy nie rozumiełem fenomenu germańskiego powermetalu (jakieś to takie kwadratowe, sztuczne) ale kilka kapel jest niezłych. Jedną z nich jest właśnie BG i myślę że nowy album jest naprawdę dobry(zresztą poprzedni też mi przypadł do gustu) panowie z BG trzymają poziom .I tak trzymać...
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

LordAlvar pisze:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.
Bo co liczyłeś na rąbaninę przez cały album? Bo chciałeś same Voice in the Dark? Właśnie brawo dla zespołu, że album urozmaicili , że oprócz szykich killerów typu Ride Into Obsesion dali coś typu Curse my name czy też Valkiries. Album przez to sporo zyskuje. Zresztą na Imiginations też nie były same szybkie,ostre kawałki. A dziwne że nie wymieniłeś wśród ulubionych Wheel Of Time? Nie podoba się czy co? Wg mnie jeden z najlepszych ich kawałków ever.
At The Edge Of Time uważam za bardzo dobry album gdzie zarówno wolne kawałki są bardzo dobre jak i te szybkie, nie mówiąc o tych epickich:P
Bazil
Posty: 69
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bazil »

Victor pisze:LordAlvar napisał:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.Bo co liczyłeś na rąbaninę przez cały album? Bo chciałeś same Voice in the Dark? Właśnie brawo dla zespołu, że album urozmaicili , że oprócz szykich killerów typu Ride Into Obsesion dali coś typu Curse my name czy też Valkiries. Album przez to sporo zyskuje. Zresztą na Imiginations też nie były same szybkie,ostre kawałki. A dziwne że nie wymieniłeś wśród ulubionych Wheel Of Time? Nie podoba się czy co? Wg mnie jeden z najlepszych ich kawałków ever.At The Edge Of Time uważam za bardzo dobry album gdzie zarówno wolne kawałki są bardzo dobre jak i te szybkie, nie mówiąc o tych epickich:P
LordAlvar pisze:No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.
Wheel Of Time miażdży na wszystkich frontach. Klimat, tekst, wykonanie, ładunek emocji, aranżacje, po prostu nie mam się do czego przyczepić. Do tego sam tekst traktuje o jednym z moich ulubionych książkowych bohaterów, więc ciężko się do niego obojętnie ustosunkować. Sama płyta zaś wyszła bardzo udanie. Utwory urozmaicone, a co mnie najbardziej ucieszyło, to właśnie powrót epickich kawałków orkiestrowych. Co jak co, ale BG potrafi takie nagrywać. Obok nowych krążków Rhapsody i Astral Doors właśnie najnowszy album BG w tym roku mi najbardziej przypasował. Oby Kamelot i Therion dołączyły do tego towarzystwa.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Ja miałem na początku takie wrażenie, że było gorzej z każdym odsłuchem, ale już mi przeszło. Bardzo fajny album.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young

Wróć do „Płyty”