Halford - Halford IV - Made Of Metal (2010)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
kiegogrzyba
- Posty: 168
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No może szału nie ma, ale kurcze fajnie się tego słucha. Riffy słychać że mają ciężar, jest to łatwo w padające w ucho i co ciekawe wokalnie bije na łeb takiego Bruca:D
No nie powiecie że was nie rusza ten przyjazny refren made of metal:D
Nie jest to ambitne granie, nie jest to coś co można postawić obok resurection, ale hej dość nie dawno większość fanów narzekało na nostradamusa, to teraz macie to czego chcieliście:P
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
No nie powiecie że was nie rusza ten przyjazny refren made of metal:D
Nie jest to ambitne granie, nie jest to coś co można postawić obok resurection, ale hej dość nie dawno większość fanów narzekało na nostradamusa, to teraz macie to czego chcieliście:P
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Hm, płyta nieco rozminęła się z moimi oczekiwaniami, ale raczej na plus. Dość spokojna muzyka, jak na Halforda. Tylko jeden 'painkillerowy' utwór, znany już niektórym 'The Mower'. Obecnie najbardziej podoba mi się 'westernowy' 'Till The Day I Die' oraz ballada 'We Own The Night' (a ja zasadniczo nie przepadam za balladami).
Edit: zapomnijcie o 'nowoczesnym' czadzie z 'Crucible'.
Edit: zapomnijcie o 'nowoczesnym' czadzie z 'Crucible'.
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
