Halford - Halford IV - Made Of Metal (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

chciałbym czegoś w klimatach "Crucible"
)
może posłucham płyty, jak już będzie
kiegogrzyba
Posty: 168
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kiegogrzyba »

Okładka płyty kojarzy mi się z grą za 5.99 czyli niezły badziew. Dzisiaj obejrzałem klip do tytułowego utworu i się załamałem ,myślałem że niema nic gorszego od ,,komputerowych" klipów Ironów. kawałek raczej średnich lotów a klip do bani, czyżby gniot roku?????
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Z tym gniotem to bym się jeszcze wstrzymał. Całość bardzo mocno plastikowa, ale poczekam na całość. Wierzę w Metal Boga.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Boga nie ma, jest motór.
_________________
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

No może szału nie ma, ale kurcze fajnie się tego słucha. Riffy słychać że mają ciężar, jest to łatwo w padające w ucho i co ciekawe wokalnie bije na łeb takiego Bruca:D
No nie powiecie że was nie rusza ten przyjazny refren made of metal:D
Nie jest to ambitne granie, nie jest to coś co można postawić obok resurection, ale hej dość nie dawno większość fanów narzekało na nostradamusa, to teraz macie to czego chcieliście:P
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Victor pisze:No nie powiecie że was nie rusza ten przyjazny refren made of metal:D
Victor pisze:teraz macie to czego chcieliście:P
nie
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

okładka mizerna, ale mam nadzieję, że sama muzyka będzie na dużo wyższym poziomie..
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Hm, płyta nieco rozminęła się z moimi oczekiwaniami, ale raczej na plus. Dość spokojna muzyka, jak na Halforda. Tylko jeden 'painkillerowy' utwór, znany już niektórym 'The Mower'. Obecnie najbardziej podoba mi się 'westernowy' 'Till The Day I Die' oraz ballada 'We Own The Night' (a ja zasadniczo nie przepadam za balladami).
Edit: zapomnijcie o 'nowoczesnym' czadzie z 'Crucible'.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

upływający czas łagodzi przekaz ,że banalnie skwituję , ale mnie to specjalnie nie wadzi jeśli zachowuje odpowiednia jakośc .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

piciu6 pisze:upływający czas łagodzi przekaz ,że banalnie skwituję , ale mnie to specjalnie nie wadzi jeśli zachowuje odpowiednia jakośc .
O jakość nie musisz się martwić. Halford dał radę. Takiej płyty życzyłbym sobie od Judas Priest.