Jan Łomignat pisze:K0stek napisał:Mnie Meshuggah męczy na dłuższą metę chociażby ze względu na monotonny wokal. Atheist przy całej złożoności kompozycji i wirtuozerii technicznej potrafi również zabrzmieć chwytliwie. W ogóle więcej życia w tej muzyce jest - Meszuga strasznie mechaniczna i jałowa się przy nich wydaje chociaż to pewnie ma tak być.Tak ma byćZałożeniem Meszugi jest totalne odhumanizowane muzyki. I w sumie brzmi to tak, jakby grała zgraja robotów.
Racja.K0stek pisze:Mnie Meshuggah męczy na dłuższą metę chociażby ze względu na monotonny wokal. Atheist przy całej złożoności kompozycji i wirtuozerii technicznej potrafi również zabrzmieć chwytliwie. W ogóle więcej życia w tej muzyce jest - Meszuga strasznie mechaniczna i jałowa się przy nich wydaje chociaż to pewnie ma tak być.
