The Gust Evolution
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Nie wiem czy to kwestia ewolucji gustu czy ciężkiego przedawkowania ale od pewnego czasu obserwuję u siebie postępujący odrzut od radosnego, pitolącego europowerku który wiele lat stanowił jedną z podstaw mojej egzystencji. Nawet Keeperów słuchać nie mogę co jest już dającym srodze do myślenia objawem. Zastanawiam się czy to samo przejdzie czy mam się niepokoić ...
U siebie podobną tendencję zauważyłem jakieś 1,5 roku temu. Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie przejdziefiresoul pisze:Nie wiem czy to kwestia ewolucji gustu czy ciężkiego przedawkowania ale od pewnego czasu obserwuję u siebie postępujący odrzut od radosnego, pitolącego europowerku który wiele lat stanowił jedną z podstaw mojej egzystencji. Nawet Keeperów słuchać nie mogę co jest już dającym srodze do myślenia objawem. Zastanawiam się czy to samo przejdzie czy mam się niepokoić ...
Taka muzyka bawi i cieszy jakiś czas potem się nudzi. Od lat poza paroma wyjątkami tego nie słucham, a kiedyś lubiłem. Ale nigdy nie będę wyzwał tego od gejowizny.
A Keeperów akurat nigdy nie mogłem słuchać
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
firesoul pisze:Est napisał:Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkachTo mi nie przeszkadza o ile zachowany jest umiar, z czym sporo tego typu kapel ma problem. No i emo wokale- też już mam dość poważną alergię, chociaż faza tolerancji była tu w sumie stosunkowo krótka
E no, ja miałem na myśli melodyjne - czyli tzw. czyste partie wokalne w refrenach, a nie emo refreny. Chociaż jeśli cały album jest emo, to czego wymagać od refrenów?Est pisze:Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Z ostatnich lat to chyba:
- zacząłem tolerowac otwarcie religijne teksty
- przeprosiłem się z blastami, za którymi nie przepadałem (to dzięki kapelom takim jak Monstrosity i Brutality)
- bardzo mocno polubiłem death/thrash
- zupełnie przestało mnie ciągnąć do melodic speed, choc zawsze bede miło wspominał i cazsem zapuszczał najlepsze Rhapsody, Gamma Raye czy Edguye (w ogole cos ktos jeszcze w tym gatunku nagrywa?)
- Przestałem się oszukiwać, że lubię MDM i "prawdziwy" (czyli nie metal z lekkimi naleciałościami prog) progresywny metal. Nie lubię.
- zacząłem tolerowac otwarcie religijne teksty
- przeprosiłem się z blastami, za którymi nie przepadałem (to dzięki kapelom takim jak Monstrosity i Brutality)
- bardzo mocno polubiłem death/thrash
- zupełnie przestało mnie ciągnąć do melodic speed, choc zawsze bede miło wspominał i cazsem zapuszczał najlepsze Rhapsody, Gamma Raye czy Edguye (w ogole cos ktos jeszcze w tym gatunku nagrywa?)
- Przestałem się oszukiwać, że lubię MDM i "prawdziwy" (czyli nie metal z lekkimi naleciałościami prog) progresywny metal. Nie lubię.

