Testament - Titans Of Creation

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Korzystania z matrycy dopuszcza się wiele starszych zespołów, mających na koncie już naście płyt. Dopóki jednak jest to własna matryca i generująca utwory sprawiające radochę to sprawa jest do zaakceptowania (przynajmniej dla mnie). Tak właśnie jak dotąd było w przypadku Testament.
Co do porównania z Nevermore. Zwróćcie uwagę, że Testament wydaje właśnie dwunasty album, tymczasem Nevermore wydał ich siedem. Może po prostu panowie z Seattle nie zdążyli dotrzeć do momentu, w którym przychodzi czas na zastosowanie matrycy
Testament na wysokości swojej siódmej płyty miał już na koncie materiały czysto thrashowe, thrashowe, ale skręcające w melodyjniejszą stronę, heavy/thrashowy "The Ritual", nowocześniejszy i agresywny "The Low" oraz death metalowy niemal "Demonic". Kreatywność była więc w tym obozie spora, choć oczywiście można mieć wątpliwości czy aby nie zdeterminowana przez wymagania rynkowe
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Co do porównania z Nevermore. Zwróćcie uwagę, że Testament wydaje właśnie dwunasty album, tymczasem Nevermore wydał ich siedem. Może po prostu panowie z Seattle nie zdążyli dotrzeć do momentu, w którym przychodzi czas na zastosowanie matrycy
Testament na wysokości swojej siódmej płyty miał już na koncie materiały czysto thrashowe, thrashowe, ale skręcające w melodyjniejszą stronę, heavy/thrashowy "The Ritual", nowocześniejszy i agresywny "The Low" oraz death metalowy niemal "Demonic". Kreatywność była więc w tym obozie spora, choć oczywiście można mieć wątpliwości czy aby nie zdeterminowana przez wymagania rynkowe Wink
pewnie wszystkiego po trochu, czyli zmieniające się mody/trendy - co wcale nie uważam za pozytyw
jako, żem konserwa od zawsze
no prawie
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Co do porównania z Nevermore. Zwróćcie uwagę, że Testament wydaje właśnie dwunasty album, tymczasem Nevermore wydał ich siedem. Może po prostu panowie z Seattle nie zdążyli dotrzeć do momentu, w którym przychodzi czas na zastosowanie matrycy
Testament na wysokości swojej siódmej płyty miał już na koncie materiały czysto thrashowe, thrashowe, ale skręcające w melodyjniejszą stronę, heavy/thrashowy "The Ritual", nowocześniejszy i agresywny "The Low" oraz death metalowy niemal "Demonic". Kreatywność była więc w tym obozie spora, choć oczywiście można mieć wątpliwości czy aby nie zdeterminowana przez wymagania rynkowe Wink
pewnie wszystkiego po trochu, czyli zmieniające się mody/trendy - co wcale nie uważam za pozytyw
jako, żem konserwa od zawsze
no prawie
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

To że nie istnieją nie ma tu specjalnego znaczenia (nie zapomniałem o tym). Oceniamy dorobek, a nie okres funkcjonowania. Pewnie Nevermore był bardziej kreatywny i więcej mieszał, ale już przy ostatniej płycie było zdaje się trochę narzekania, że w sumie to nic nowego poza tym, że krócej i bardziej śpiewnie
Nie wiadomo co byłoby później.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

To że nie istnieją nie ma tu specjalnego znaczenia (nie zapomniałem o tym). Oceniamy dorobek, a nie okres funkcjonowania
Pewnie Nevermore był bardziej kreatywny i więcej mieszał, ale już przy ostatniej płycie było zdaje się trochę narzekania, że w sumie to nic nowego poza tym, że krócej i bardziej śpiewnie Wink Nie wiadomo co byłoby później.
narzekanie było i owszem, ale płyta tak bardziej wygładzona została dzięki postawie (i pewnym niecnym poczynaniom) Warrela, któremu zależało na większej przebojowości materiału
chciałbym kiedyś usłyszeć pierwotne demo TOC (albo zapoznać się ze szkieletem poszczególnych utworów, jaki przygotował Jeff, zanim Warrel poobcinał te numery i je skrócił)
a co byłoby później? jak to coooo? wiemy co było później - płyta Sanctuary powstała, mocno nasączona nevermore'owymi zagrywkami
(acz nie tak do końca, gitara Rutledge'a jednak insza od Loomisowego riffowania)
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

No chciałbym takie "słabe" płyty jak TOC co roku, za kilka dni Thanatos
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Album można już wypożyczyć.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

nie bawię się w wypożyczanie, albo kupuję CD (prawie w ciemno, ale coraz rzadziej), albo... jak mam wątliwości czekam aż płyta pojawi się na jutubie bądź bandcampie i po odsłuchu oceniam czy warto "brać", czy nie...
Nowy Testament
jedzie do mnie, dziś powinienem otrzymać przesyłkę
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Tomek/Nevermore pisze:nie bawię się w wypożyczanie, albo kupuję CD (prawie w ciemno, ale coraz rzadziej), albo... jak mam wątliwości czekam aż płyta pojawi się na jutubie bądź bandcampie i po odsłuchu oceniam czy warto "brać", czy nie...Nowy Testamentjedzie do mnie, dziś powinienem otrzymać przesyłkę
Słuchałem fragmentów na jutubie i jest typowo, ale w sumie nieźle. Może kupię płytę, tym bardziej, że nie wiadomo jeszcze, do kiedy będzie można pozwolić sobie na takie przyjemności.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

jest spoko, lepiej niż poprzednio