Marillion
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
pięknie ujęte, lepiej bym nie potrafił podpisuję się obiema ręcymapiciu6 pisze:Mój Marillion skończył się wraz z odejsciem Fisha, bo to było jak WTC,jak śmierć Presleya,czy Morrisona,zamknięty został pewien rozdział.Choć grupa nadal grała i potrafiła skroić numery,które stawiały wszystkie włosy na baczność(Ocean Cloud ,Neverland)to jednak szybowali w kierunku niekoniecznie zbieżnym z moimi oczekiwaniami,ale nie mogę powiedzieć,że grali piach,absolutnie,po prostu z odejściem barda zmienił się przekaz werbalny,który ukształtował moją wrażliwość muzyczną i w ogóle.Hogarth na pewno umie śpiewać,ale jest tylko rzemieślnikiem,jak ten nieszczęsny Heimo,Fish ze swoją pokręconą osobowością to zdecydowanie coś więcej,ale najbardziej istotny jest fakt,że barwa głosu Steve'a doprowadza mnie do kurwicy,cierpiący na syndrom LaBrie wiedzą o co chodzi.
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Mark Kelly startuje z nowym projektem: Mark Kelly's Marathon
https://www.youtube.com/watch?v=aRrs0WwOx_g
brzmi dobrze, fajny wokalista
https://www.youtube.com/watch?v=aRrs0WwOx_g
brzmi dobrze, fajny wokalista
