</e></QUOTE>LordAlvar pisze:</s>Alez skadBywaly przeciez gorsze znacznie utwory... Different World prezny chociaz nijak pasuje do calosci plyty<e>
Niestety ale ten utwór to takie gówno, że szkoda gadać, wioska jak cholera.</r>
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
</e></QUOTE>Last Axeman pisze:</s>Chciałbym żeby odstawili na chwilę długaśne, pseudo progresywne kawałki i nagrali spójną, zwartą, powiedzmy 45 minutową płytę z klasycznym heavy metalem, zdominowaną przez 4/5 minutowe utwory zwyczajnie kopiące po dupsku. Do tego pewnie jednak nie dojdzie....<e>
</e></QUOTE>Ivanhoe pisze:</s>W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>
</e></QUOTE>Ivanhoe pisze:</s>Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>
</e></QUOTE>Meltorm pisze:</s>Ivanhoe napisał:Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).Lol, Moonchild - genialny 10/10<e>
</e></QUOTE>Ivanhoe pisze:</s>Wczoraj załączyłem po długiej przerwie Siódmego Syna. Ogólnie dobry album, jakieś 8/10 u mnie ma, ale niesamowicie mnie wkurwia pierwszy "Moonchild". Jakoś odstaje poziomem od reszty kompozycji, ten riff w refrenie po kilku powtórzeniach brzmi po prostu śmiesznie, irytuje mnie ponadto sama melodia refrenu - w kółko to samo, nudne i nijakie. W ogóle zauważyłem, że na płytach IM dość często zdarza się, że pierwszy kawałek w ogóle mi nie leży - tak samo na DoD, BNW, TNOB (Invaders nie jest jakiś szczególnie słaby, ale obok Gangland mój antytop tej płyty).<e>