IRON MAIDEN

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Kat
Posty: 15
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kat »

moonfire pisze:Moja pierwsza trójka albumów IM to The Number of the Beast, Powerslave oraz Somewhere in Time. Arcydzieła.
Serio uważasz, że TNOTB to top? Przecież poza arcygenialnym Hallowed tam nie ma czego słuchać!
No dobra, 22 Accacia Avenue jest ok. Ale reszta? Dla mnie ten album zestarzał się tak, jak żaden inny tego zespołu.
To dla kontrastu moja pierwsza trójka (w kolejności dowolnej):
Seventh Son of a Seventh Son
X Factor
The Book of Souls.
Swoją drogą to jest fenomen Iron Maiden: grają tak, że znajdują tam coś dla siebie i miłośnicy wesołego, radosnego i prostego rockandrolla, jak i ci, którzy wolą długie, rozbudowane kompozycje, bez chwytliwych refrenów.
Co by nie mówić - dobry to zespół jest i tyle.
_________________
Mors Tua, Vita Mea
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Tak abstrakcyjny top, że brak mi słów, zresztą Moona również, choć co wybitności The Number jesteśmy zgodni.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Wczoraj miało miejsce wydarzenie, którego nie spodziewałem się dożyć- na koncercie w Lublianie po raz pierwszy w historii ludzkości wybrzmiał na żywo Alexander The Great. W ogóle nie wiem co się stało ale w setliście była ponad połowa numerów z Somewhere in Time. W tym układzie zaczynam się na serio zastanawiać, czy jednak nie kupić biletu na koncert w Krakowie
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Taka jest koncepcja trasy, zorientowana na "Senjutsu" i "Somewhere in Time" (patrz grafiki). Ale "Alexander..." to nadal spore zaskoczenie.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Po setliście z Pragi już totalnie osrałem zbroję. The Loneliness of the Long Distance Runner
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

firesoul pisze:Po setliście z Pragi już totalnie osrałem zbroję. The Loneliness of the Long Distance Runner
w '86 trasa Somewhere On Tour nie grali tego numeru i Alexandra też nie, ale pamiętam,że grali Phantom Of The Opera co mnie wtedy pozytywnie zaskoczyło.
Nie pamiętam co grali z SIT, ale chyba na pewno Wasted Years,Caught Somewhere in Time, Stranger in a Strange Land i chyba coś jeszcze.
_________________
666
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

za wcześnie się podekscytowałem, ktoś chyba wrzucił tą setlistę dla beki bo dzisiaj już jest poprawiona na taka samą jak na pierwszym koncercie. Ale przez chwilę było miło
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

maideni raczej nie slyna z mieszania setem w ramach jednej trasy
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Olej pisze:maideni raczej nie slyna z mieszania setem w ramach jednej trasy
Oni nawet garderobą rzadko mieszają.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

No i fajnie. Miła odmiana po tych wszystkich skostniałych i ogranych do bólu rzeczach. "Somewhere In Time" w całości to byłaby oczywiście ekstaza. Na bis ze 4 nie grane jeszcze numery z "Senjutsu" i jest git majonez.
Mogliby jeszcze przestać olewać "No Prayer For The Dying". Naprawdę idzie tam wykroić coś co na żywo zabrzmi dobrze.

Wróć do „Zespoły”