The Gust Evolution

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Nie wiem czy to kwestia ewolucji gustu czy ciężkiego przedawkowania ale od pewnego czasu obserwuję u siebie postępujący odrzut od radosnego, pitolącego europowerku który wiele lat stanowił jedną z podstaw mojej egzystencji. Nawet Keeperów słuchać nie mogę co jest już dającym srodze do myślenia objawem. Zastanawiam się czy to samo przejdzie czy mam się niepokoić ...
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

U siebie podobną tendencję zauważyłem jakieś 1,5 roku temu. Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

firesoul pisze:Nie wiem czy to kwestia ewolucji gustu czy ciężkiego przedawkowania ale od pewnego czasu obserwuję u siebie postępujący odrzut od radosnego, pitolącego europowerku który wiele lat stanowił jedną z podstaw mojej egzystencji. Nawet Keeperów słuchać nie mogę co jest już dającym srodze do myślenia objawem. Zastanawiam się czy to samo przejdzie czy mam się niepokoić ...
Nie przejdzie
Taka muzyka bawi i cieszy jakiś czas potem się nudzi. Od lat poza paroma wyjątkami tego nie słucham, a kiedyś lubiłem. Ale nigdy nie będę wyzwał tego od gejowizny.
A Keeperów akurat nigdy nie mogłem słuchać
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Est pisze:Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach
pan_Heathen pisze:Nie przejdzieTaka muzyka bawi i cieszy jakiś czas potem się nudzi
A Keeperów akurat nigdy nie mogłem słuchać
Wiem, wiem, fatalny ten wokalista
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Est pisze:dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach.
To ja odwrotnie
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

firesoul pisze:Est napisał:Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkachTo mi nie przeszkadza o ile zachowany jest umiar, z czym sporo tego typu kapel ma problem. No i emo wokale- też już mam dość poważną alergię, chociaż faza tolerancji była tu w sumie stosunkowo krótka
Est pisze:Z tymże od jakiegoś 0,5 roku zauważyłem, że dużo bardziej toleruję melodyjne refreny w ostrzejszych gatunkach
E no, ja miałem na myśli melodyjne - czyli tzw. czyste partie wokalne w refrenach, a nie emo refreny. Chociaż jeśli cały album jest emo, to czego wymagać od refrenów?
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

złapałem fazę na ManOwaR, o zgrozo....
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Pyanie tylko czy to ewolucja gustu czy chwilowa korba po śmierci Columbusa, swoja drogą zupełnie naturalna
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Raczej ani to ani to. Zasłuchałem się w jednym utworze. Ale w moim przypadku to znaczna metamorfoza upodobań.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Z ostatnich lat to chyba:
- zacząłem tolerowac otwarcie religijne teksty
- przeprosiłem się z blastami, za którymi nie przepadałem (to dzięki kapelom takim jak Monstrosity i Brutality)
- bardzo mocno polubiłem death/thrash
- zupełnie przestało mnie ciągnąć do melodic speed, choc zawsze bede miło wspominał i cazsem zapuszczał najlepsze Rhapsody, Gamma Raye czy Edguye (w ogole cos ktos jeszcze w tym gatunku nagrywa?)
- Przestałem się oszukiwać, że lubię MDM i "prawdziwy" (czyli nie metal z lekkimi naleciałościami prog) progresywny metal. Nie lubię.