Ihsahn - Arktis.

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Ihsahn - Arktis.

Post autor: robpal »

01. Disassembled [feat. Einar Solberg]
02. Mass Darkness [feat. Matthew Kiichi "Matt" Heafy]
03. My Heart Is Of The North
04. South Winds
05. In The Vaul
06. Until I Too Dissolve
07. Pressure
08. Frail
09. Crooked Red Line [feat. Jørgen Munkeby]
10. Celestial Violence [feat. Einar Solberg]
FB:
http://www.facebook.com/ihsahnmusic
"Mass Darkness":
http://www.youtube.com/watch?v=0VxbJb_Gs8w
"Pressure":
http://www.youtube.com/watch?v=ibGWzGbLZuk
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Jestem przy czwartym numerze i jest ZAJEBIŚCIE.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

co za czasy, progowcy śmiertelni mnie wkurwiają, więc zabieram się za blekowego poszukiwacza i baaardzo mi się podoba ta mieszanka wedlowska. Kupa świetnych dżwięków, przestrzeń, klimat i wszystko słychać
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Właśnie wczoraj chciałem temat ożywiać. Zamykający "Celestial Violence" niesamowity.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

robpal pisze:Jestem przy czwartym numerze i jest ZAJEBIŚCIE.
wlasnie 4 numer to jest ten, ktory mnie wkurza. nie lubie takich klimatow, a zwlaszcza jak sa wykorzystywane w metalu.
ale plyta mi sie podoba, chociaz after wg mnie wciaz najlepsza na chwile obecna.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Zainspirowany znakomitym koncertem, gdzie większość setlisty pochodziła właśnie z Arktis. (i Solberg się pojawił na scenie zaśpiewać "Celestial Violence
), odpaliłem sobie po przerwie i weszła mi ta płyta naprawdę przednio. Melodyjne riffy, świetne growle i czyste wokale pana szatanisty. Może i lubi black, ale serce Ihsahn ma progresywne
"Mass Darkness" i "Until I Too Dissolve" to ścisła czołówka tegorocznych hiciorów, dokładnie tak ma brzmieć chwytliwy ekstremalny prog. A sama płyta bankowo Top 10 tego roku.
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 610
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

wczoraj zachęcony pozytywnymi recenzjami kolegów postanowiłem sprawdzić tę płytę na spotify. z solowej twórczości ihsahna znam tylko debiut i nawet mi się podobał. i mając jako-takie pojęcie o tym w co się bawi teraz wokalista emperor wykoncypowałem sobie, że właśnie takiej muzyki szukam na wieczór.
i muszę powiedzieć, że dotrwałem do piątego kawałka. a już czwarty to była tragedia.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Moongleam pisze:robpal napisał:Jestem przy czwartym numerze i jest ZAJEBIŚCIE.wlasnie 4 numer to jest ten, ktory mnie wkurza. nie lubie takich klimatow, a zwlaszcza jak sa wykorzystywane w metalu.
robpal pisze:Jestem przy czwartym numerze i jest ZAJEBIŚCIE.
ja też nie,próbowałem tą płytę,ale ta mieszanka nie pasuje,jak już zaczyna się dobrze,to nagle zmienia się na "inną płytę",lubię potrawę z przyprawami,ale nie kilka potraw pomieszanych razem z dodatkiem przypraw,które nie pasują do siebie.

Wróć do „Płyty 2016”