VADER - Necropolis
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jeśli nie odróżniasz pierwszego kawałka od trzeciego, a trzeciego od dziewiątego, bo to taka sama "jednolita papka" to polecam udanie się do laryngologa.berba pisze:Jak dla mnie Vader > Bechłamot A.D. 2009. Nowy album Nergala to taka jednolita papka.
Album Behemoth jest zdecydowanie bardziej różnorodny niż nowe "dzieło" Vader, zresztą jest tak już od dobrych kilku lat. W ogóle w wypadku Vader ciężko mówić w tej chwili o jakiejkolwiek różnorodności skoro album jest jedynie zlepkiem zagrywek jakimi kapela raczy nas przez długi czas aż do znudzenia. Na korzyść Behemoth przemawia również fakt, że mamy tu ponad 40 minut intensywnej muzyki gdzie u Vader pojawia się granie na czas w postaci kilku minut ciszy i chujowych coverów "na deser". Czymś trzeba było zapachać cedeka skoro nie miało się pomysłu na więcej materiału.
_________________
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dziadzio pisze:Atreju napisał:Ja nie rozróżniłem praktycznie żadnego utworu.Nie ma się czym chwalić
haha no właśnie, przecież tyle tutaj oldschoolowców i fanów death metalu a kiedy gra się prawdziwy death metal to nie odróżniają utworów...zdecydowanie bardziej w cenie jest bardziej heavy metalowy death metal ;]Atreju pisze:Ja nie rozróżniłem praktycznie żadnego utworu.
zresztą trzeba być wyjątkowo głuchą cipą z klapami na oczach by "nie odróżnić" ov fire and the void od transmigrating beyond realms ov amenti
